U40RR
Wspólne bieganie? Wychodzi Wam?
Wspólne bieganie kojarzy się przede wszystkim z sympatycznym, spokojnym wybieganiem lub wręcz z wycieczką biegową z przyjacielem, bądź przyjaciółką. Z całą pewnością nie kojarzy się z zawodami - bo przecież na zawodach występuje na większą lub mniejszą skalę rywalizacja i ściganie się. Ale czy aby na pewno nie jest t o możliwe? Otóż....
Kilku zapaleńców biegowych z Rybnika wpadło na genialny pomysł - wspólnego biegowego zwiedzania miasta. A że Rybnik wyróżnia się w Polsce ilością rond, to dlaczego by nie "przegonić" chętnych biegaczy przez wszystkie rybnickie ronda? No i w ten sposób powstał (przy współudziale miasta) U40RR, czyli Ultramaraton 40 Rybnickich Rond.😊 Impreza wyjątkowa pod każdym względem.
Przede wszystkim, chyba jedyna impreza biegowa w Polsce, której trasa przebiega przez wszystkie ronda w obrębie miasta (dystans ok. 63 km), która nie jest dla każdego nie tylko ze względu na dystans. Ale może po kolei.
W zeszłym roku odbyła się pierwsza edycja biegu - niejako na próbę, bo tak naprawdę był to eksperyment. Zresztą bardzo udany 😊. Założenia były takie: wszyscy biegną wspólnie w grupie, przy otwartym ruchu kołowym, stosując się do przepisów ruchu drogowego. Wymóg taki był raczej oczywisty - w innym wypadku przy zamknięciu lub ograniczeniu ruchu mogłoby dojść do całkowitego paraliżu miasta, a tego oczywiście nikt nie chciał.
Ja wiem, że u nas imprezy biegowe "pod ruchem" to rzecz trochę dziwna, ale np. u naszych południowych sąsiadów jest to raczej norma - ba, w ten sposób organizowane jest w Czechach prawdziwe ściganie. Oczywiście z pominięciem takich maratonów jak np. Praha.
Specyfika takiego biegu wymusza niejako ograniczenie liczby uczestników - postawiono na 30. Impreza (o dziwo) bez startowego, z medalem, słońcem, wieloma (również organizowanymi prywatnie) punktami na trasie i wieloma grupami kibiców (skutecznie dopingujących i nie sarkających, że znowu biegają po naszym mieście 😍).
W tym roku odbyła się druga edycja U40RR. Jak to zazwyczaj bywa z fajnymi biegami (a wieść o tym rozniosła się lotem błyskawicy) przy ograniczonych limitach uczestników - chętnych było więcej niż miejsc i org musiał zrobić wśród nich losowanie. Wśród szczęśliwców, którzy załapali się na listę startową znalazł się również Zenek.
W tym roku z powodu prowadzonych robót remontowo-budowlanych dróg itd. trasa przebiegała nieco inaczej, co jednak nie miało wpływu ani na sam dystans (ok. 63km), ani na "zaliczenie" wszystkich rybnickich rond. Miejsce startu nie zmieniło się - wszyscy wystartowali równo o godz. 9:30 z Ośrodka "RUDY", natomiast meta była tym razem usytuowana nie w miejscu startu, lecz na rybnickim rynku.
Impreza po raz kolejny bardzo udana. Z pewnością stanowiła sympatyczną odmiane od "normalnych" zawodów, a wśród mieszkańców atrakcje, czego wyrazem był doping kibiców na trasie.
Impreza bardzo na plus!!!

Brak komentarzy: